Wodzisław Śląski

info@pol-eko.com.pl

+48 32 453 91 70

Siostra ubiera się u Prady…

Dzisiejszy artykuł miał odnosić się do czegoś zupełnie innego, jednak całkiem niedawno natknąłem się na historię, wobec której nie można przejść obojętnie. Historia, która wydarzyła się naprawdę. Dla bezpieczeństwa pewnych osób i ich stanowisk pracy zostanie ona przedstawiona w formie krótkiej anegdoty i tak jak na anegdotę przystało, wszystko będzie zabawne dopóki nie dotrze do Was fakt, że macie do czynienia z opisem prawdziwych wydarzeń, których finał byłby absurdalny nawet dla Barei.

Siostra ubiera się u Prady…

Wszystko zaczęło się początkiem 2020 roku. Zewsząd docierała do nas informacja o zbliżającej się pandemii COVID – 19, korona wirus wybierał się do Polski i jego wizyta zbliżała się nieubłaganie. Zaledwie dwa miesiące później dowiedzieliśmy się o pierwszym przypadku w kraju. W połowie marca mieliśmy już 70 chorych rodaków. Reakcja rządu była szybka i zdecydowana (nie chce oceniać czy dobra) – #lockdown w Polsce. Co to znaczy? Zamknięte granice, obostrzenia związane z wychodzeniem z domu, policja patrolująca osiedla po godz. 22:00, pozamykane kina i siłownie, praca zdalna.

Każdego dnia dowiadywaliśmy się o kolejnych problemach – nieprzygotowane szpitale, brak jednorazowych rękawiczek, brak maseczek. Świat stanął na głowie, ale jak zawsze w takich momentach w społeczeństwie obudził się duch solidarności i wspólnoty.

Media społecznościowe zasypywały nas wydarzeniami z cyklu – „Uszyj maseczkę”, „Cała Polska szyje maski”, „100 sposobów na zakrycie twarzy”, itd… Zachłysnęliśmy się tymi wspaniałymi czynami, chcieliśmy dać coś od siebie…

Co na to POL-EKO?

Zdeterminowani chęcią niesienia pomocy postawiliśmy konstruktorów przy ścianie. W przeciągu tygodnia mieliśmy gotowy produkt – Sterylizator SRW, który jest w stanie jednorazowo odkazić w jednym cyklu aż 300 maseczek chirurgicznych.

Zapytania zaczęły napływać z całego świata, ale naszym celem było przede wszystkim wsparcie Polski, polskich szpitali, polskich pielęgniarek i polskich lekarzy. Udało się nam wykonać w jednym z wojewódzkich szpitali test, który wskazał, że nasze urządzenia radzą sobie książkowo w walce z oczyszczaniem masek z wirusów. Ta wiadomość dodała nam jeszcze większych skrzydeł. Wystąpiliśmy z propozycją, że wyprodukujemy 40 sterylizatorów dla wojewódzkich szpitali i odsprzedamy je praktycznie za zwrot kosztów produkcji. Warto tutaj przedstawić liczby. Jeden sterylizator odkaża 300 maseczek na godzinę. Mnożąc to przez 40 urządzeń i 8 godzin pracy otrzymujemy wynik 96 tys. odzyskanych masek w ciągu 8 godzinnego cyklu pracy. Zakładając, że jedna maseczka chirurgiczna kosztuje 1 zł – oszczędzamy 96 tys. zł w ciągu 8 godzin. Przypominam, że każdą maskę można odkazić do 50 razy.

Reakcja dyrekcji zainteresowanych szpitali była niesamowita – jesteśmy na TAK, ale… pielęgniarki protestują, że nie będą nosić maseczek z odzysku, więc dziękujemy za waszą ofertę. Dlaczego? Dlatego, że pielęgniarka to też kobieta i do pracy przychodzi pomalowana. Zapytacie, co w związku z tym? A no to, że na maseczkach zostaje charakterystyczny osad z makijażu, którego sterylizator nie usuwa w procesie odkażania.

Potraficie sobie wyobrazić pracę w ubrudzonej od środka maseczce? I to jeszcze z pudru? Ja też nie…

Mieliśmy silne kontrargumenty, że oszczędność, że czas, że dla środowiska i co? I nic, bo nikt nie miał w tym interesu. Szpital wysyła prośbę o maseczki i „dostaje” je od Państwa, a pieniądze przeznaczone na maseczki nie mogą trafić na realizację żadnego innego projektu. Kogo ma obchodzić oszczędność i zarządzanie pieniądzem, skoro Państwo „daje”? Zdaniem osób, które brały udział w tej debacie łatwiej wyrzucać maseczki i setki tysięcy złotych do śmietnika, niż wytłumaczyć płci pięknej, że dla dobra naszego zdrowia wystarczy tylko tusz do rzęs zamiast kompletnego make-up’u.

I to jest właśnie miś na skalę naszych możliwości i chyba oczko mu się odlepiło, temu misiu…

Z zamiłowania do liczb chciałbym jeszcze nadmienić, że województw mamy 16, optymalny czas pracy sterylizatora na dobę to 16 godzin, na każde województwo można by zakupić 40 sterylizatorów.

Przy optymalnej wydajności i założeniu, że maseczka chirurgiczna kosztuje 1 zł zaoszczędzilibyśmy jakieś 3 mln zł dziennie, ale są sprawy ważne i ważniejsze…

Maciej Lebioda

Maciej Lebioda

EXPORT MANAGER in POL-EKO-APARATURA

Dołącz do nas w Social Media:

Copyright © 2019 POL-EKO-APARATURA sp.j. All rights reserved

Pin It on Pinterest

Share This